Strona 45 z 77

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:45
autor: Amelia28
W restauracji:
- Jak panu smakował chłodnik?
- Dupy nie urywa.
- Cierpliwości.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:45
autor: Amelia28
W restauracji:
- Jak panu smakował chłodnik?
- Dupy nie urywa.
- Cierpliwości.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:45
autor: Amelia28
W restauracji:
- Jak panu smakował chłodnik?
- Dupy nie urywa.
- Cierpliwości.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:46
autor: Amelia28
Siedzi dwóch dziadków na ławce w parku a obok przechodzą ładne dziewczyny.
Jeden z nich mówi:
- To jak, podrywamy dupcie?
- Nie, posiedzimy jeszcze trochę.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:46
autor: Amelia28
Siedzi dwóch dziadków na ławce w parku a obok przechodzą ładne dziewczyny.
Jeden z nich mówi:
- To jak, podrywamy dupcie?
- Nie, posiedzimy jeszcze trochę.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:47
autor: Amelia28
Małżonek wraca ze szpitala, gdzie odwiedzał bardzo chorą teściową i wkurzony do granic mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie cenzura radził przygotować się na najgorsze.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:47
autor: Amelia28
Awantura domowa, w pewnym momencie mąż z wrzaskiem do żony:
- Jak myślisz, czemu cenzura sąsiedzi nazywają cię idiotką?!
- Byłbyś chuju generałem, nazywaliby mnie "generałowa"!!!

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:47
autor: Amelia28
Rzecz się dzieje w górach. Siedzą turyści przy ognisku, popijają tatrzańską naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca.
- Baco, a opowiedzcie nam jakąś historię, co by było raźniej i jeszcze przyjemniej.
- Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutną wolicie?
- Jasne, że radosną.
Baca namyślił się chwilę i ochoczo rozpoczął:
- Kiedyś żeśmy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, myśmy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukaliśmy, szukaliśmy aż się wreszcie zguba znalazła i z tej radości żeśmy ją wszyscy jak jeden wyruchali.
Turyści spojrzeli jeden na drugiego z obrzydzeniem w oczach, po czym jeden z nich nieśmiało zapytał:
- Baco, a może jest jakaś inna radosna historia?
- Ano jest i inna. Kiedyś żeśmy z juhasami barany na hali wypasali i ni się obejrzeli, a jeden baran nam się zgubił. Godzinami żeśmy go szukali, ale wreszcie zgubę odnaleźli. No i z tej radości żeśmy go wszyscy wyruchali jeden po drugim.
- Nie no baco, to ma być radosna historia?! To może jakaś smutna jest?
- Ano jest i smutna - kiedyś to ja się zgubiłem.

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:48
autor: Amelia28
Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko drobiu.
W pewnym momencie kogut wskoczył na kurę, a panowie obserwują.
W tym samym czasie wyszła z domu babcia i sypnęła kurom ziarna.
Kogut zeskoczył z kury i pobiegł dziobać ziarno.
Dziadek widząc to mówi do drugiego:
- nie daj Boże, taki głód

Re: z uśmiechem przez dietę :)

: 08 wrz 2015, 9:48
autor: Amelia28
Jest rok 1941, amerykański komandos dostaje zadanie od generała.
Ma przelecieć na terytorium Francji, skoczyć ze spadochronu, odnaleźć rower ukryty w krzakach, na nim dostać się do najbliższego miasta i tam połączyć się ze swoim kontaktem, w celu uzyskania dalszych instrukcji sabotażowych. Komandos spakował cały osprzęt, przygotował się do lotu.
Po pewny czasie pilot w głośniku poinformował go, że są nad strefą zrzutu. Gdy zapaliła się zielona lampka - komandos wyskoczył.
Spada w dół, ciągnie za jedną linkę od spadochronu - nic,
ciągnie za drugą linkę - nic,
tak sobie spada w dół i myśli " cenzura, jak jeszcze roweru nie będzie to już w ogóle przejebane"